MATEUSZ SALATA

INSTRUMENT: 

Wokal i Gitara

 

SPRZĘT:

Gitary: Ibanez Iceman

Wzmacniacze: Marshall, Fender Mustang Floor

ULUBIENI ARTYŚCI:

Dave Weckl. Michael Jackson, David Coverdale, Jeff Porcaro, Eric Singer, Nicko McBrian, James Hetfield, Paul Stanley, Eric Singer, Lzzy Hale, Frank Gambale

5 ULUBIONYCH ALBUMÓW:

Kiss - Carnival Of Souls

Iron Maiden - Brave New World

Metallica - S&M

Whitesnake - Slip Of The Tongue

Michael Jackson - Dangerous

Mateusz Salata.jpg

JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA PRZYGODA Z MUZYKĄ?

Jako dziecko robiłem sobie gitarę z długiej linijki i zielonego słownika ortograficznego. Za perkusję służyły mi pufy od foteli. Poszczałem sobie różne koncerty na VHS i naśladowałem muzyków. Dave Weckl i Frank Gambale byli moimi idolami – to był pierwszy znak, że będę w życiu rozdarty pomiędzy perkusją i gitarą.

KTO BYŁ TWOIM PIERWSZYM NAUCZYCIELEM?

Tata uczył mnie podstawowej gry na perkusji i gitarze. Moim jedynym nauczycielem śpiewu była i jest koleżanka Wiola Dzigman. Jednak większość czasu spędziłem na samodzielnych ćwiczeniach, które podpatrywałem u innych bębniarzy i gitarzystów. Dużą dla mnie rolę odegrały zajęcia
z nauczycielem Adamem Buczkiem.

JAK NAZYWAŁ SIĘ TWÓJ PIERWSZY ZESPÓŁ?

W 1996 roku założyłem pierwszy szkolny band. Rok później, po raz pierwszy stanęliśmy na scenie przed publicznością. Nazywaliśmy się „Milk Drink”.
W „Cavalier”, w którym grałem z kolegami 
w liceum byłem już gitarzystą. Pierwszy poważny zespół założyłem pod koniec liceum. Nazywaliśmy się „Red Bridge”, graliśmy razem 8 lat. 

NAJBARDZIEJ ZAPAMIĘTANE WYDARZENIE Z DZIAŁALNOŚCI MUZYCZNEJ:

Oczywiście takich wydarzeń było mnóstwo. Koncerty festiwale – dużo wspomnień. Jednak pierwsze co przychodzi mi do głowy to reakcje ludzi na pierwszy udostępniony klip HOOK. Nikt wtedy nie wiedział, że planuję stanąć na froncie i śpiewać. Obawiałem się tego jak zostanę odebrany. Na szczęście nie było tak źle. Na równi stawiam ogłoszenie werdyktu na Kortofecie w 2019 r.